Wprowadzenie


Adrianna

Akcja kampanii rozgrywa się na Caribdusie, świecie tysięcy wysp rozrzuconych na bezmiarze wód. Przekleństwo, diabelska klątwa lub gniew Boga sprawił, że statki przemierzające Karaiby w złotych czasach piratów i korsarzy, trafiają czasem do tego dziwnego, obcego świata. Jako, że nie ma stąd powrotu, przybysze muszą się zaaklimatyzować albo sczeznąć.

Caribdus jest domem rozlicznych mniej lub bardziej inteligentnych istot. Część z nich, jak najliczniejsi – Masquani, nie różni się wiele od ludzi. Inni, tak jak Sqrulianie i Krakeni, są najpewniej wytworem Szatana. Tak czy inaczej, każdy musi znaleźć sobie miejsce w tym świecie.

Nasza opowieść dotyczy załogi fregaty Adrianna, dowodzonej przez starego wilka morskiego kapitana Jonasa Abrahama. Jako że kapitan jest uczciwy i sprawiedliwy praca dla niego jest z pewnością znacznie lepsza niż niepewny los pirata, czy poławiacza wielorybów. Niestety życie na okręcie kupieckim nie jest usłane różami. Praca na pokładzie jest ciężka i nużąca a w dodatku następny port to, owiana ponurą sławą, Kiera – siedziba okrutnego cesarza Jarrisa. W każdej tawernie można usłyszeć opowieści o kierańskich kopalniach żelaza – w których pracują niewolnicy, którzy choćby jednym słowem narazili się władcy. Jak łatwo zgadnąć nie zanosi się na to, że rejs będzie przyjemny.

Dziewicza podróż

Tak jak można się było domyślić rejs zakończył się fatalnie. Przynajmniej dla większości załogantów Ariadny. Niesprzyjające wichry sprowadziły statek w pobliże przeklętego lądu Torah-Ka. W tawernach całego Caribdusa rozbrzmiewają historie o skarbach jakie kryje ten ląd. Ponoć można znaleźć tam diamenty wielkości kciuka! Znacznie większą popularnością cieszą się jednak opowieści o okrucieństwie mieszkańców Torah-Ka – Czerwonych Ludziach. Ktoś kto rozbił się na brzegach tego lądu jest skazany na śmierć. Jeśli ma szczęście będzie ona szybka.

Jednej, przeklętej nocy, Ariadny uderzyła w skałę lub, też została zaatakowany przez morskiego stwora, jak uparcie twierdził bosman. Kadłub statku został rozpruty a na dodatek na głównym pokładzie wybuchł pożar. Kapitanowi udało się doprowadzić statek do brzegu i osadzić na łasze piasku. Mimo strat istniała nadzieja na wykaraskanie się z opresji. Na statku były narzędzia, cieśla i ręce do pracy. O poranku marynarze zabrali się do napraw.

Kapitan wysłał grupę marynarzy pod przywództwem pierwszego oficera Johna MacGarry'ego. Udali się oni na poszukiwanie wody i pożywienia aby powiększyć mocno uszczuplone zapasy. Niestety, kiedy kilka godzin później wrócili na plażę, okazało się, że załoga Ariadny zginęła a okręt spłonął ze szczętem. Ślady wskazywały na liczną grupę Czerwonych Ludzi!

Mimo tego dotkliwego ciosu marynarze nie upadli na duchu. Wyruszyli czym prędzej śladem porywaczy. Brnąc przez dżunglę dotarli w końcu do starożytnych ruin pośród których Szaman – przywódca Czerwonych ludzi odprawiał pogańskie rytuały. Najwyraźniej z wykorzystaniem krwawych ofiar!

Gniew zawrzał w sercach marynarzy, ruszyli więc nie bacząc na przewagę wroga, prosto w szeroko otwartą paszczę śmierci. I nie jest to bynajmniej literacka przenośnia, albowiem z wypełnionego krwią basenu wynurzyła się gigantyczna, na kilku chłopów wysoka małpa i po wyrwaniu z ziemi palmy rzuciła się ona na na oniemiałych marynarzy. Duch człowieka odważnego silniejszy jest jednak od czarnej magii więc po długiej i zaciętej walce Czerwoni ludzie zostali pokonani a małpa padła bez ducha. Załoga Mac Garrego uratowała trzech załogantów Ariadny a także zdobyła nieco kosztowności – błyskotek należących do wojowników Czerwonych ludzi.

Marynarze opuścili nieprzyjazne brzegi w szalupie. Czyn ludzi zdesperowanych. Bóg miał ich jednak w opiece bo kolejnego dnia ich oczom ukazał się leżący na brzegu wrak niewielkiego statku - slupa. Po tygodniu prac udało się im zepchnąć go do wody i naprawić na tyle by wyruszyć do przyjaznego portu. Kapitan Mac Garry wziął kurs na Kierę. Niestety zdradliwe wichry i prądy morskie nie zatrzymywały statek przy brzegu Torah-Ka. Wtedy to los jeszcze raz uśmiechnął się do dzielnych żeglarzy. Na horyzoncie dostrzegli tratwę – jak się okazało na tratwie dryfował Skrulian. Dziwna, lecz diabelnie inteligentna istota. Jak się okazało Equais, bo tak się nazywał ów stwór, był nader zręcznym nawigatorem. Zabawiał przy tym marynarzy opowiastkami o swoim hobby, jakim było mierzenie poziomu wody. Z jego historii wynikało, że Caribdus pogrąża się w morskich odmętach. Najwyraźniej legenda o Trzech Wiedźmach warta była więcej niż funt kłaków. Zdaje się również, że tak zabawna a pouczająca opowiastka uratowała biednego Equaisa przed niechybną śmiercią. Należy bowiem wspomnieć o smutnym fakcie, że żeglarzom kiszki marsza grały, a ich przechwałki o umiejętności rybołówstwa okazały się daleko przesadzone.

Koniec końców decyzja o oszczędzeniu gadającego kraba okazała się trafna, nie dość bowiem, że wyprowadził on statek z przeklętych wód Torah-Ka, to jeszcze uratował Mac Garrego i jego załogę przed konfiskatą mienia przez nadmiernie chciwych i skrupulatnych urzędników cesarza Jarissa. Tak więc po wielu dniach żeglugi statek dotarł do białych wież Kiery.

PHP Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /home/y/yarri/public_html/pmwiki/pmwiki.php on line 608 PHP Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /home/y/yarri/public_html/pmwiki/pmwiki.php on line 609 PHP Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /home/y/yarri/public_html/pmwiki/pmwiki.php on line 612 PHP Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /home/y/yarri/public_html/pmwiki/pmwiki.php on line 620 PHP Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /home/y/yarri/public_html/pmwiki/pmwiki.php on line 624 PHP Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /home/y/yarri/public_html/pmwiki/pmwiki.php on line 639